niedziela, 20 listopada 2011

Dziesiątka.

Następny dzień Klaudia spędziła z ciocią i Natanem. Chciała trochę z nimi pobyć, w końcu to dla nich tu przyjechała. Za 3 dni wraca do domu…
Około 20 poszła do chłopaków.
- Hej – przywitała się z niewyraźnym uśmiechem.
- Siema – wykrzyknęła czwórka chłopaków.
- Gdzie Niall? – pyta zdezorientowana brunetka, nie widząc blondyna w pokoju.
- Niall? Niall pojechał do domu, uznał że skoro nie możecie być razem to wraca do domu, żeby nie psuć ci wakacji – odpowiada Liam poważnym tonem.
- C-co?! Jak to wyjechał?! Żartujecie, prawda? On nie mógł wyjechać! NIE MÓGŁ! – krzyczy zdenerwowana dziewczyna.
- Nie żartujemy. Po prostu wyjechał – mówi Zayn.
- Nie… Tylko nie to – Klaudia zaczyna płakać i biegnie do swojego pokoju.
Leży na łóżku i wylewa morze łez. Naprawdę go kochała, zresztą nadal kocha. Kocha jak nikogo innego. Nie może zrozumieć jak on mógł tak po prostu wyjechać bez słowa.
Nagle ktoś wchodzi do jej pokoju przez drzwi balkonowe, siada koło niej i głaszcze po plecach. To może być tylko jedna osoba…
- Niall? – dziewczyna odwraca się i widzi uśmiechniętą twarz Horana. – Ale… Przecież ty… Ale jak… Ja… - ze zdziwienia nie może nawet dokończyć zdania.
Blondyn przybliża się do niej i namiętnie całuje. Ona odwzajemnia pocałunek.
- Chłopcy chcieli cię tylko wkręcić. Ja nic nie wiedziałem o ich pomyśle, byłem w sklepie. Dopiero teraz mi o tym powiedzieli. Chcieli żebyśmy w końcu byli razem – odpowiada chłopak z uśmiechem i przytula Klaudię.
- I chyba im się udało – odpowiada brunetka.
- Co? Jak to? – pyta zdezorientowany Niall.
- My… Chyba jesteśmy razem, prawda? – pyta dziewczyna delikatnie przygryzając swoją dolną wargę.
- Serio? Wiesz jak długo na to czekałem?! – chłopak nie kryje zadowolenia, jest szczęśliwy. – Jak powiedzieć po polsku ‘I love you’?
- Kocham cię.
- Ja ciebie też – odpowiada chłopak z iskierkami w oczach. Ponownie się całują.
- I pomyśleć, że gdyby nie chłopcy nie bylibyśmy razem. Może powinniśmy im podziękować, co? – mówi uśmiechnięta Klaudia.
- Dobry pomysł.
Idą do chłopaków. Trzymają się za ręce.
- Nareszcie! – krzyczą uradowani chłopcy. Podchodzą do nich, przytulają ich.
- Gratulacje – mówi cicho Harry z niewyraźną miną i mocno ją przytula.
Nagle słyszy chrząknięcie. To Niall, patrzy na niego dość wymownie.
- Stary, no co ty. To tylko tak z radości – tłumaczy się Styles.
- Mam nadzieję. ONA JEST MOJA! Zapamiętaj – mówi Niall i przytula dziewczynę.
- Taa. Nie pobijcie się dzieci – mówi z sarkazmem Klaudia. Na co Louis wybucha śmiechem.
- To może pogramy w butelkę? – proponuje Liam żeby rozluźnić atmosferę.
- Dobry pomysł. Kręcę pierwsza – mówi z uśmiechem dziewczyna.
Wypada na Zayna.
- Zadanie – stwierdza pewnie mulat.
- Wyjdź na dwór i zaśpiewaj ‘Baby’ Biebera, tańcząc z Niallem. Macie wyglądać jak Justin i Jasmine – mówi ze śmiechem brunetka.
- Ej! Czemu ze mną? – pyta Niall.
- Bo pasujesz do Zayna – odpowiada Klaudia.
Wszyscy się śmieją, oprócz Malika i Horana, którzy już są na trawie.

You know you love me i know you care
Just shout whenever and i'll be there
You want my love you want my heart
And we will never ever ever be apart
– śpiewa Zayn do Nialla, wyglądają przekomicznie.

Are we an item? girl quit playing
We're just friends what are you saying
Say there's another and look right in my eyes
My first love broke my heart for the first time
– Zayn śpiewa zaraz przy twarzy Nialla.

And i was like...
Baby baby baby oooh
Like baby baby baby nooo
Like baby baby baby oooh
I thought you'd always be mine

Zayn zaczyna tańczyć...
Reszta już nie może wytrzymać, wybuchają głośnym śmiechem.
- Koniec przedstawienia, dzieci! – ogłasza blondyn i idzie do pokoju.
- Jesteś zły? – pyta Klaudia z troską.
- Ja? Nie no coś ty, ale wolałbym tą scenkę odgrywać z tobą, a nie z Zaynem – stwierdza Niall i śmiesznie rusza brwiami.
Następnie kręci Zayn. Wypada na Klaudię.
- Zadanie.
- 10 minut w szafie z… Harrym! – mówi Malik z głupkowatym uśmieszkiem.
- CO?! – krzyczy jednocześnie Klaudia, Niall i Harry.
Loczek i dziewczyna idą posłusznie do szafy. Zayn zamyka ich i wychodzi z pokoju.
- Klaudia… - zaczyna Harry.
- Tak?
- Powiedz mi szczerze. Jesteś szczęśliwa z Niallem? – pyta Harry z troską.
- Ja… Nie wiem… Jestem z nim dopiero od kilkudziesięciu minut…
- Dobrze wiesz o co mi chodzi. Przecież spędzałaś z nim prawie cały czas jaki jesteś w Anglii.
Chłopak niebezpiecznie przysuwa się do dziewczyny.
- Harry… O co ci chodzi?
- Jeszcze nie zauważyłaś? – pyta zdenerwowany Loczek.
- Co miałam zauważyć?
- Że ja…
Niestety Harry nie zdąża skończyć, bo do pokoju wchodzi Zayn, żeby ich wypuścić.
- I jak tam było? – pyta z uśmiechem.
Nikt nic nie odpowiada. Chłopak podejrzliwie patrzy na Stylesa. Wszyscy idą do pokoju.
- Wiecie co… Ja już jestem zmęczona. Pójdę spać. Dobranoc chłopcy. Pa Niall – mówi Klaudia i daje Niallowi buziaka w policzek.
- Dobranoc – odpowiadają chłopcy.
- Śpij słodko – szepcze Horan i cmoka ją w usta.

Już w swoim łóżku dziewczyna rozmyśla nad rozmową z Harrym. Ciekawi ją to co chciał jej powiedzieć. Domyśla się, ale próbuje odpędzić od siebie te myśli.

sobota, 5 listopada 2011

Dziewiątka.

Następnego dnia Klaudia obudziła się około 11. Popatrzyła w bok i zobaczyła śpiącego Nialla obejmującego ją, uśmiechnęła się. Chciała wstać, więc delikatnie złapała rękę chłopaka i położyła ją na łóżku. Nie zdążyła jeszcze wstać, a jego ręka ponownie znalazła się na jej brzuchu, Horan przyciągnął ją do siebie.
- Skoro pozwoliłaś mi z tobą spać, nie myśl sobie że tak łatwo cię wypuszczę – mówi i cmoka ją w policzek.
- Niall… Wiesz, że i tak nie jesteśmy razem, nie jesteśmy parą – mówi dziewczyna i niepewnie patrzy mu w oczy.
- Wiem, wiem… Ale przecież nic takiego nie robimy.
Po kilkunastu minutach blondyn idzie do siebie. Klaudia idzie się ogarnąć, zjeść śniadanie.
Brunetka siedzi w salonie, ogląda telewizję. Po chwili do pokoju wbiega 5 uśmiechniętych chłopców.
- Baaajka! – krzyczy Louis i przełącza na jakiś kanał, gdzie akurat leci ‘Król Lew’.
Po około pół godzinie słyszą dzwonek do drzwi, Klaudia idzie do bramki.
Widzi tam dziewczynę z burzą loków na głowie.
- Hej. Mogę w czymś pomóc? – pyta z uśmiechem.
- Hej. Nie wiesz może czy ktoś jest w mieszkaniu obok? Mój chłopak podał mi ten adres, dzwoniłam do drzwi, ale nikt nie wyszedł. Postanowiłam mu zrobić niespodziankę, ale nie wiem czy nie pomyliłam adresu – odpowiada.
- Jak ma na imię twój chłopak?
- Liam.
- Liam? Liam Payne?
- Tak. Znasz go? – pyta zdziwiona dziewczyna.
- Tak. Akurat jest u mnie – odpowiada Klaudia.
- C-co?! Jak tu jest u ciebie?! – pyta lekko zirytowana.
- Haha. Spokojnie. Tylko się przyjaźnimy. Jest u mnie razem z resztą chłopaków. Oglądamy ‘Króla Lwa’, bo Lou chciał. Chodź ze mną – mówi brunetka. – A tak w ogóle to jestem Klaudia.
- Danielle – odpowiada i idzie za młodszą koleżanką. [dop.aut.- Danielle ma 23 lata]
- Liaaam! Chodź tu. Mam dla ciebie niespodziankę – krzyczy Klaudia.
Po chwili pojawia się Payne, zobaczywszy swoją dziewczynę uśmiecha się szeroko i podbiega. Łapie ją w talii, podnosi do góry i obraca w kółko. Później zaczynają się całować.
Klaudia nie chcąc oglądać tej wymiany śliny idzie do salonu. Chłopcy patrzą na nią zaciekawieni.
- Przyjechała dziewczyna Liama, ale nikogo u was nie było, więc przyszła tu – odpowiada z uśmiechem i siada na kanapie między Niallem a Zaynem.
Para wchodzi do pokoju, wszyscy chłopcy witają się z Danielle poprzez uścisk. Następnie Liam oznajmia, że idą się przejść i wrócą kiedyś później. Niall na chwilę wychodzi do wc.
- Mogę was o coś zapytać? – mówi Klaudia po filmie.
- Jasne – odpowiadają zgodnie.
- Jesteście singlami?
- Wszyscy oprócz Liama i Nialla to single – odpowiada Zayn.
- Yyy… Niall ma dziewczynę? Nigdy mi o niej nie mówił – mówi brunetka.
- Jak to? To wy nie jesteście razem?! – pyta z niedowierzaniem Louis.
- My? Nie… – odpowiada zmieszana Klaudia.
- Myśleliśmy, że tak. Ciągle razem przebywacie, wyglądacie jak para – stwierdza Malik.
- No właśnie – potwierdza Lou.
- Nie jesteśmy razem…
- Dlaczego nie? – pyta mulat.
- Bo po 1 Niall jest gwiazdą, a ja tylko zwykłą dziewczyną, po 2 on mieszka tu w UK, a ja w Polsce, dzielą nas tysiące kilometrów, po 3 to nie wasz interes – odpowiada Klaudia.
- Moim zdaniem doszukujesz się problemów tam gdzie ich nie ma. Przecież Niall nie jest jakąś wielką divą. Kilometry? Istnieje coś takiego jak samolot.
Dziewczyna nie zdąża nic powiedzieć, bo do pokoju wchodzi farbowany blondyn. Siada obok niej i zarzuca jej rękę na ramię. Pozostali patrzą na nich z głupkowatymi uśmieszkami.
- Yyy… O co wam chodzi? – pyta Niall.
- O was – odpowiada Pan Marchewka.
- A co dokładniej? – dopytuje się zaskoczony chłopak.
- O to, dlaczego nie jesteście razem – odpowiada Zayn.
- Przecież jesteście dla siebie stworzeni – stwierdza Tomlinson.
- Odwalcie się od nas – mówi zdenerwowany Niall, nie lubi gdy ktoś wpieprza się w jego sprawy sercowe.
- Dobra, już dobra. Nie będziemy wam przeszkadzać. Spadamy chłopaki – mówi Harry i wszyscy chłopcy wychodzą. Widać, że Harry’ego wkurza cała ta szopka z Klaudią i Niallem.
Klaudia i Niall przenoszą się do jej pokoju. Dziewczyna siada na kolanach chłopaka, a on ją przytula.
- Nie wiem co zrobię jak wyjedziesz. Będzie mi ciebie tak cholernie brakowało – mówi blondyn ze smutkiem w głosie.
- Zapomnisz o mnie i wszystko będzie tak jak zanim się poznaliśmy – odpowiada brunetka, chociaż dobrze wie, że ona nie da rady zapomnieć.
- Co ty wygadujesz?! Nigdy, ale to przenigdy o tobie nie zapomnę! Kocham cię jak jeszcze nikogo – mówi Niall i całuje ją. Dziewczyna przymyka oczy i również go całuje.
- Niall… Kocham cię. Cholernie cię kocham! Ale dobrze wiesz, że to się nie uda. Wyjadę stąd za kilka dni i nasze drogi rozejdą się bezpowrotnie – mówi dziewczyna ze łzami w oczach.
- Prawdziwa miłość przezwycięży wszystko. Będę do ciebie przyjeżdżał. Obiecuję – mówi chłopak, ale Klaudia przerywa mu.
- Nie obiecuj czegoś, czego na pewno nie spełnisz – dziewczyna zaczyna płakać. Niall próbuje ją przytulić, ale ona go odpycha.
- Odejdź, proszę – mówi brunetka.
- Nie, nigdy nie odejdę. I nigdy nie pozwolę ci odejść. I’ll never let you go. [dop.aut. - Jakoś tak się mi z piosenkę Biebera skojarzyło ;)] Jeśli chcesz, mogę teraz wyjść z tego pokoju, ale wrócę. Obiecuję – chłopak powoli wychodzi z pokoju.
- Stary, co jest? – pyta Zayn po powrocie przyjaciela.
- Nic – odpowiada blondyn i kładzie się na łóżku.
- Przecież widzę, że jednak coś. Chodzi o Klaudię, tak? – mulat siada na łóżku Horana i po przyjacielsku głaszcze go po plecach.
- Tak. O Klaudię. Ja kocham ją, ona kocha mnie, a i tak nie możemy być razem. Pieprzone kilometry, różne światy. Zresztą wiesz wszystko – mówi blondyn ze smutkiem.
- Słuchaj, jeśli naprawdę się kochacie to nic nie stanie na drodze waszej miłości. Prawdziwa miłość przezwycięży wszystko – stwierdza Malik.
- Wszyscy mi to mówią.
- To może posłuchaj wszystkich – mówi Zayn i wychodzi przez drzwi balkonowe. Idzie do pokoju Klaudii. Mówi jej dokładnie to samo co Niallowi, przytula, pociesza, jak prawdziwy przyjaciel.