sobota, 31 grudnia 2011

Epilog.

Wróciłam do domu, do szarej rzeczywistości.
Po chłopcach zostały mi tylko wspomnienia i… pudełko. No właśnie, pudełko.
Szczerze? Byłam bardzo ciekawa co tam znajdę, ale też trochę zdenerwowana.
Dobra… 3…2…1… Otwieram!
Na samej górze były… marchewki! Marchewki?!
A na każdej marchewce napisane było po jednym wyrazie. Gdy poukładałam je sobie we właściwej kolejności wyszło mi coś takiego ‘Live life for the moment because everything else is uncertain’ [dop.aut. – jest to cytat Louisa z twittera].
Tomlinson jest genialny! Hahahah. Przynajmniej już wiem dlaczego to pudełko było takie ciężkie. Zostawię sobie marchewki na pamiątkę. Od Louisa dostałam jeszcze bransoletkę z napisem ‘I love Louis and carrots’.
Później znalazłam czapkę – full cap. Od Zayna. Taka śliczna niebieska z buźką. Już dawno taką chciałam dostać, a Malik spełnił moje małe marzenie.
Od Liama była koszulka Supermana i… łyżka. Taa Li ma spoonophobię to mi wciska łyżki, hahaha cały Payne.
W pudełku była jeszcze ich książka z dedykacją ‘Naszej kochanej siostrzyczce...’ i autografami.
Oraz koszulki typu ‘I <3 One Direction’ i bluza. Od mojego chłopaka dostałam naszyjnik oraz jego ulubioną koszulkę FREE HUGS, chyba faktycznie musi mnie mocno kochać skoro mi ją dał.
Na koniec został prezent od Harry’ego, ten którego najbardziej się obawiałam.
Był to zegarek w formie otwieranego łańcuszka a w nim zdjęcie Stylesa, oraz list napisany własnoręcznie przez Loczka.

Droga Klaudiu,

Zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia. Od czasu gdy uratowałaś moje loki.
Miałem nadzieję, że coś pomiędzy nami zaiskrzy. Jednak stało się zupełnie inaczej.
Widziałem jak patrzysz na Nialla. Wiedziałem, że będziecie razem. Może gdybym nie stał jak kołek, tylko coś zrobił, dzisiaj to ja byłbym na jego miejscu. Niestety nie wszystko poszło po mojej myśli. Nigdy nie daruję sobie tego, że tak łatwo sobie Ciebie odpuściłem, ale po prostu chciałem żebyś była szczęśliwa. Nadal tego chcę. Chcę żebyś była szczęśliwa. Twoje szczęście jest moim szczęściem.
Pamiętaj, że zawsze będę na Ciebie czekał.

Kocham Cię,
na zawsze Twój Harry.



W tym momencie zaczęłam płakać.
Zdałam sobie sprawę, że uszczęśliwiając Horana, złamałam serce Stylesa.
Kocham Nialla, ale Harry też nie jest mi obojętny.
Czy można kochać dwie osoby jednocześnie?


~~~~~
Obiecałam, że epilog dodam jeszcze w tym roku, więc dodaję :)

Do większości prezentów od chłopaków miałam zdjęcia, ale niestety nie wiem dlaczego nie da się dodać linków -.-

Udanego Sylwestra oraz pomyślności w 2012 roku :) Żebyście spotkały chłopaków!

Dziękuję za komentarze i ponad 10000 wejść!


Dusia. xxx

piątek, 23 grudnia 2011

Dwunastka.

- Boże! To już dzisiaj! – z tą myślą obudziła się Klaudia.
Tak, dzisiaj wraca do domu, do Polski. Wraca do szarej rzeczywistości. Zostawi Anglię daleko w tyle. Zostawi One Direction. Zostawi Nialla. Czas spędzony tutaj bardzo szybko jej zleciał. Nim się obejrzała był dzień wyjazdu. One Direction zostaną w UK, będą koncertować, spotykać fanów.
Czy jeszcze kiedyś się spotkają? Co z Klaudią i Niallem? Czas pokaże.

- Czeeeść! – do pokoju dziewczyny wbiega 5 uśmiechniętych chłopców.
- Hej miśki! – odpowiada zaspana brunetka.
- Jako iż to twój ostatni dzień w Anglii, musisz go spędzić w jak najlepszym towarzystwie! – mówi Liam.
- Czyli zabieramy cię do… Werble proszę! – mówi Louis, a Zayn i Harry uderzają o drzwi, udając bębenki. – Do LONDYNU!! – wykrzykuje szatyn.
- C-co?! Jak to do Londynu? – Klaudia jest nieźle zdziwiona.
- No normalnie – mówi ze śmiechem Niall.
- Ale przecież fani. Co jeśli nas razem zobaczą? Przecież… - dziewczyna nie wie co powiedzieć. Przecież jeśli zobaczą ich razem będą mieć przewalone, a ona będzie główną gwiazdą najnowszych plotek. ‘Czy to nowa miłość One Direction?!’ ‘Czy to coś poważnego czy tylko wakacyjny romans?’
- O nic się nie martw. Po prostu nie możecie się z Niallem całować ani nic. Jakby coś to powiemy, że jesteś moją kuzynką – odpowiada z uśmiechem Zayn.
- Dziękuję, jesteście kochani – mówi i przytula każdego po kolei.
- No chociaż tyle możemy dla ciebie zrobić – mówi Harry i puszcza do niej oczko.

Po około godzinie wszyscy siedzą w vanie. Louis za kierownicą, obok niego Harry, za nimi Niall i Klaudia, a na samym tyle Zayn z Liamem. Lou włącza radio, akurat leci ‘What Makes You Beautiful’
Liam zaczyna śpiewać swoją zwrotkę, po nim Harry, no a później już wszyscy. Nawet Klaudia do nich dołącza.
- Masz ładny głos – mówi jej Liam.
- Niezły żart, Payne. Ja i ładny głos?! Hahah – odpowiada zmieszana dziewczyna.
- Ty sobie chyba żartujesz?! Masz zajebisty głos! Powinnaś się zgłosić do X Factora – stwierdza Louis.
- No co ty. Po pierwsze: JA NIE UMIEM ŚPIEWAĆ! A po drugie: Nawet jeśli bym poszła, to wstydzę się śpiewać publicznie, mam cholerną tremę.
- Dziewczyno! Ty UMIESZ ŚPIEWAĆ i nie gadaj nam tu głupot! My też na początku mieliśmy tremę, ale z czasem zmalała – mówi Zayn.
- Nie i koniec. Skończmy ten temat – mówi stanowczo brunetka.
- Ale… - zaczyna Harry.
- Nie ma żadnych ‘ale’, Styles! – przerywa mu Klaudia.
- Uparciuch! Ale i tak cię kocham – Niall całuje dziewczynę w policzek.
- Wiemy, że się kochacie, ale nie zapominajcie o planie – upomina ich Malik.

Londyn. [dop.aut. – nie mam pojęcia co gdzie dokładnie się znajduje, także sorry jak napiszę jakieś głupoty ;P]
- Ale tu jest zajebiście! – stwierdza Klaudia po wyjściu z samochodu. – Dziękuję, że mnie tu zabraliście.
- Nie ma za co. Czego się nie robi dla naszej małej księżniczki – mówi z uśmiechem Zayn.
- Ja jestem mała? Ojj Zayn, jestem od ciebie niższa tylko o 10 cm, więc się nie wymądrzaj – odpowiada ze śmiechem brunetka.
- To gdzie idziemy najpierw? – pyta jak zwykle ciekawski Pan Marchewka.
- Może London Eye? – proponuje Nialler.
- Okej, to idziemy dzieci – mówi Liam i rusza przodem.
- Tato, czekaj na nas! – woła za nim Klaudia, na co pozostali chłopcy wybuchają śmiechem, a Payne tylko kręci głową.
Gdy stoją w kolejce do kasy na London Eye, zaczepiają ich fanki One Direction.
Chłopcy grzecznie robią sobie z nimi zdjęcia i dają autografy. Fanki wprost ciskają piorunami w kierunku Klaudii.
- Co to za dziewczyna? Dziewczyna któregoś z was? Brzydka jest, zły wybór chłopcy! – mówią z wyrzutem.
Klaudii robi się smutno. Zayn obejmuje ją ramieniem.
- To jest moja kuzynka, a wy jesteście bardzo niemiłe – stwierdza mulat.
- Twoja kuzynka? Nie jest dziewczyną żadnego z was? – pytają zaskoczone nastolatki.
- Tak, to moja kuzynka i nie życzę sobie żebyście ją obrażały. I... Yyy… Nie jest dziewczyną żadnego z nas. A zresztą to nie wasz interes. Sorry, ale musimy już iść.
Chłopcy i Klaudia kupują bilety i wsiadają do jednej z kapsuł.
- Klaudia. Przepraszamy za nie. Niektóre fanki są takie wstrętne – mówi Malik.
- Dobra, nic się nie stało – odpowiada brunetka, ale widać, że jest jej przykro.
- Wkurza mnie to, że fanki nie umieją zaakceptować tego, że mamy dziewczyny. Przecież nie jesteśmy własnością fanek. Mamy swoje życie i nie będziemy chodzić z każdą napotkaną fanką – filozofuje Louis.
- Wiesz, Lou, ja też jestem waszą fanką i chodzę z Niallem – stwierdza Klaudia.
- Ale ty to co innego. Jesteś inna, tzn. normalna, nie jak niektóre fanki – odpowiada Tomlinson.
- Uznam to jako komplement – mówi ze śmiechem dziewczyna.
Później chodzą po Londynie.
W Madame Tussauds robią sobie zdjęcia ze wszystkimi napotkanymi ‘gwiazdami’, wygłupiają się. Ludzie patrzyli na nich jak na idiotów, ale oni się tym nie przejmowali.
Korzystają z ostatnich chwil spędzonych razem.

Po powrocie do domu Klaudia poszła do chłopaków. Usiadła na kolanach Nialla, a on mocno ją przytulił.
- Będzie mi ciebie brakować – stwierdza blondyn i cmoka ją w policzek.
- Mi ciebie też – odpowiada dziewczyna ze łzami w oczach. – Będę za wami cholernie tęsknić.
Chłopcy przytakują, im też będzie brakować ich nowej, małej siostrzyczki.
- Mamy dla ciebie mały prezent. Od nas wszystkich jest nasza książka z autografami. Każdy z nas włożył do pudełka coś od siebie. Tylko ty będziesz wiedziała co jest od kogo, my nie mamy pojęcia co reszta włożyła – tłumaczy jej Liam.
- Otwórz dopiero gdy będziesz w Polsce – nakazuje Harry wręczając brunetce pudełko.
- Ja też coś dla was mam – mówi Klaudia i wręcza każdemu chłopcu ich wspólne zdjęcie zrobione pierwszego dnia oraz bransoletkę z napisem ‘Kocham Cię’ [dop. aut. – polskie ‘kocham cię’, a nie angielskie ‘i love you’].
Nagle dzwoni jej telefon. To ciocia.
- Halo? … Tak … U chłopaków … Że co?! … Nie wiedziałam … Zaraz będę!
- Wiecie, że już jest 17?! A ja mam samolot o 20.20! – dziewczyna była lekko zdenerwowana.
- Co?! Nie myślałem, że już jest tyle godzin! – Niall jest zdziwiony.
- Czekajcie przed domem za pół godziny. Chcę się z wami pożegnać – mówi brunetka i wybiega z ich mieszkania.
Dopakowała resztę rzeczy, w tym najważniejszą – prezent od One Direction, zjadła kanapkę, zaniosła walizkę do samochodu i czekała. Po chwili zobaczyła piątkę smutnych chłopców.
Klaudia podchodzi do Zayna i mocno się w niego wtula.
- Zayn… Kocham cię, kocham cię jak brata. Nigdy o tobie nie zapomnę – mówi ze łzami w oczach.
- Mała, nie płacz. Przecież jeszcze kiedyś się zobaczymy. Pamiętaj, że cię kocham, siostra – odpowiada Malik.
Następny w kolejce był Liam.
- Hej Li, będę za tobą tęsknić. Kocham cię, braciszku – stwierdza brunetka, na co Payne ją przytula
- Też cię kocham siostra. Obiecuję, że kiedyś odwiedzę cię w Polsce.
Później podchodzi do niej Louis.
- Rybko, nie płacz. Kocham cię bardziej niż marchewki – Tomlinson przytula ją, prawie gniotąc.
- Lou, ja też cię kocham.
Po chwili zapłakana idzie do Harry’ego.
- Harry, będę tak cholernie tęsknić. Kocham cię, braciszku.
Styles ją przytula i całuje w głowę.
- Ja już tęsknię. Też cię kocham.
Na końcu Niall.
Chłopak mocno ją przytula. Oboje płaczą.
- Niall, obiecaj mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz – szepce cicho dziewczyna.
- Nigdy o tobie nie zapomnę, kochanie. A ty?
- Ciebie nie da się zapomnieć. Kocham cię, Nialler.
- Kocham cię, Klaudia.
Żegnają się czułym pocałunkiem.
- Pa chłopcy. Kocham was! – mówi Klaudia wsiadając do samochodu.
- My ciebie też! Udanej podróży! – odkrzyknęli zgodnie One Direction.

Żegnaj Anglio ;’( Witaj Polsko… - pisze na twitterze.
Żegna się z ciocią i Natanem, a następnie wsiada do samolotu.
Przez cała podróż przypomina sobie miłe chwile spędzone z chłopcami.

Niall jest jej chłopakiem, ale czy związek na odległość ma szansę? Czy zwykła dziewczyna może wieść spokojne życie ze światową gwiazdą?
Nawet ona nie zna odpowiedzi na te pytania.
Wie jedno - będzie cholernie tęskniła za tymi pięcioma głupkami. Spędziła z nimi najlepsze wakacje w swoim życiu. Nigdy o nich nie zapomni.


~~~~~
Czeeeść! :)

Nareszcie skończyłam rozdział 12, jest trochę dłuższy niż poprzednie.
Jeszcze w tym roku postaram się dodać epilog. I prawdopodobnie kiedyś w przyszłości napiszę część 2.

Kochani, życzę wam radosnych świąt Bożego Narodzenia, mnóstwa prezentów, no i oczywiście duuużo One Direction (;
MERRY XMAS!

Dziękuję za wszystkie komentarze, które motywują mnie do dalszego pisania.


Buziaki, Dusia. Xxx

sobota, 10 grudnia 2011

Jedenastka.

Następnego ranka.
Klaudia stoi w kuchni i robi sobie jajecznicę. Nagle czuje czyjeś ręce na swoim brzuchu.
Odwraca się i widzi uśmiechniętego Nialla. Ubrany jest w białą koszulkę, dżinsowe rurki, fioletową bluzę z kapturem i białe conversy.
- Hej mała – mówi blondyn z uśmiechem i wpija się w usta dziewczyny.
- Cześć Niall – odpowiada brunetka, mija go i siada przy stole.
- Porywam cię dzisiaj na cały dzień. Mam dla ciebie niespodziankę – mówi uśmiechnięty Horan.
- A dokąd? – pyta Klaudia.
- Jeśli ci powiem to już nie będzie niespodzianka.
- Ej! Ale nie wiem jak mam się ubrać…
- Ubierz się tak jak ja – odpowiada blondyn.
- No dobra, to ja idę się ogarnąć i za chwilę możemy iść – odpowiada dziewczyna i wkłada talerz do zlewu.
Po około piętnastu minutach wychodzi z łazienki w białej koszulce, dżinsowych rurkach, fioletowej bluzie i białych conversach.
- Mmm… Ładnie wyglądasz – mówi Niall ze śmiechem.
- Ubrałam się tak jak mi kazałeś – odpowiada dziewczyna z udawanym fochem.
- Oj no już dobrze, dobrze, kotku. To co możemy iść? – cmoka ją w policzek.
- Za minutkę, jeszcze tylko wezmę telefon, portfel, etc. – odpowiada Klaudia i idzie po potrzebne rzeczy.
- I tak nie potrzebujesz portfela. Dzisiaj ja za wszystko płacę – stwierdza Horan.
- Co?! Nie. Nie będziesz za mnie płacił. Wygląda to tak jakbym była z tobą dla kasy – odpowiada dziewczyna.
- Ja wiem, że nie jesteś ze mną dla kasy. Po prostu mnie kochasz, tak? – pyta Niall z uśmiechem. Ale raczej nie usłyszy odpowiedzi z ust Klaudii, bo ta już stoi obok niego, powoli przybliża swoją twarz do jego, przymyka oczy i całuje go.
- Ooo to lubię – odpowiada chłopak i bierze dziewczynę za rękę.
Idą razem do samochodu. Niall, jak na dżentelmena przystało otwiera drzwi od strony pasażera i wpuszcza Klaudię do środka, a sam siada na miejscu kierowcy.
*po 20 minutach jazdy*
- Powiesz mi wreszcie dokąd jedziemy? Albo jak daleko jeszcze? – pyta brunetka.
- Jakieś 10 minut, ale dokąd to zaraz zobaczysz – odpowiada uśmiechnięty i cmoka ją lekko w usta.
- Te, Horan, patrz na drogę jak jedziesz – mówi Klaudia z udawanym fochem.
- No co, to nie moja wina, że przy tobie nie mogę się skupić na jeździe – stwierdza Niall i porusza brwiami, co bardzo rozśmiesza dziewczynę.
Po kilku minutach zatrzymują się przed Wesołym Miasteczkiem.
- Jesteśmy – mówi z uśmiechem chłopak. – Mam nadzieję, że nie jesteś zawiedziona, że to akurat Wesołe Miasteczko. Wiesz to nasza taka oficjalna randka, a nie mogłem nic ciekawszego wymyślić.
- Jest idealnie – odpowiada Klaudia i całuje zaskoczonego blondyna. - Emm… Niall?
- Tak?
- Ale tu pisze, że dzisiaj jest nieczynne – mówi dziewczyna z grymasem na twarzy.
- Ogólnie to jest zamknięte, ale dla nas otwarte. Wynająłem całe WM [dop.aut. - Wesołe Miasteczko] dla nas.
- Wynająłeś całe WM dla nas?! Niall, jesteś niemożliwy! Przecież to musi kosztować majątek! – krzyknęła brunetka.
- Oj tam, oj tam. Dla ciebie wszystko – odpowiada Niall z wielkim bananem na twarzy.
- Ale Niall…
- Nie ma żadnego ale!
Po wejściu do WM para udaje się do Domu Strachów.
- Boisz się? – pyta chłopak z troską.
- Ja? Chyba ty! – odpowiada Klaudia.
Po kilku sekundach jazdy słychać głośne ‘AAAAA!!’ z ust dziewczyny.
- Nadal się nie boisz? – pyta Niall ze śmiechem i obejmuje ją.
- Teraz już nie – odpowiada brunetka i cmoka go w policzek.
Następnie idą do Beczki Śmiechu, na rollercoastery i inne atrakcje.
Na końcu robią sobie pamiątkowe zdjęcia.
*
Po powrocie do domu idą razem do chłopaków.
Oglądają filmy, śmieją się, wygłupiają. To ich ostatni wspólny wieczór. Już jutro wieczorem Klaudia wraca do domu.


~~~~~
Jest 11, nie podoba mi się.
Jeszcze jeden rozdział, może dwa i koniec.
Mam plan na drugą część, ale zacznę ją dopiero w styczniu.

Dziękuję za komentarze i wgl :)

piątek, 2 grudnia 2011

Koniec?

Cześć.
Pewno spodziewaliście się rozdziału, ale jak widać go nie ma i nie będzie.
Przepraszam.
Stwierdziłam, że moje pisanie nie ma sensu, moje opowiadanie jest beznadziejne.
Dziękuję wszystkim za komentarze, za prawie 6000 wejść, za czas poświęcony czytaniu moich wypocin.
Na pewno kiedyś tu wrócę. Może z ulepszoną wersją opowiadania o Klaudii i Niallu, a może z czymś nowym. Nie wiem.
Usunę również wszystkie posty, zostawię tylko ten, który teraz czytacie.



EDIT: Wiedziałam, że pęknę, jak będziecie prosić żebym nie usuwała. Po prostu wiedziałam.
Zdecydowałam, że trochę coś niecoś poprawię i po prostu edytuję rozdziały. Nie będę usuwać. Nie wiem kiedy się za to zabiorę, ani nie wiem kiedy będzie coś nowego. Mam zaplanowane żeby skończyć to w 2-3 rozdziałach i później druga część. Jeśli chodzi o drugą część to mam na nią dwa pomysły, oba częściowo napisane. Jeden jest w miarę szczęśliwy, a za drugi część z was pewno będzie chciała mnie zabić. Nie jestem w 100% pewna, ale chyba wybiorę ten drugi. Ale macie mnie nie zabijać jakby coś.

Jeśli chcecie żebym was poinformowała jak coś dodam to napiszcie mi w komentarzu wasz twitter, albo jak nie macie tt to nr gg.

A no i dzięki, że ze mną tu wytrzymujcie...