piątek, 20 lipca 2012

Część II Prolog

[Jest to nowy prolog, uznajmy że tamtego poprzedniego w ogóle nie było.]

Niall.
- Że co?! Ty chyba sobie żartujesz?! – wykrzyczałem totalnie wkurzony.
Mój kochany manager powiedział, że mam ograniczyć kontakt z Klaudią, że miłość na odległość i tak nie ma sensu, że ona jest ze mną tylko dlatego że jestem sławny.
Zabolały mnie jego słowa. To wszystko było niedorzeczne.
Ale co miałem zrobić? Musiałem się podporządkować jeśli nadal chciałem być w zespole.
Jeśli o mnie chodzi to mógłbym z tego wszystkiego zrezygnować, byle być z moją ukochaną.
Ale nie chciałem zawieść fanów ani chłopaków z zespołu.
Kompletnie zerwałem kontakt z dziewczyną bez słowa wyjaśnienia. Czułem się z tym okropnie.
Chłopcy widzieli, że ze mną jest coś nie tak. Powiedziałem im wszystko. Kazali mi walczyć o tą miłość jeśli naprawdę kocham Klaudię, ale ja się poddałem. Poddałem się bez walki. Jak zwykły tchórz. Postanowiłem żyć tak jak żyłem zanim poznałem miłość mego życia.
Wysłałem jej tylko wiadomość, która była jednym wielkim kłamstwem.


Klaudia.
Po moim powrocie do Polski utrzymywałam bardzo dobry kontakt z chłopakami.
Kilka razy w tygodniu dzwoniliśmy do siebie na skypie, pisaliśmy na twitterze.
Nikt nie wiedział o tym, że ich znam. No oprócz moich rodziców. Uznaliśmy, że lepiej będzie trzymać to w tajemnicy.
Jednak z czasem nasze relacje się pogorszyły. Coraz rzadziej się kontaktowaliśmy.
Chłopcy przepraszali za to, mówili że to przez natłok obowiązków. Wierzyłam im.
Końcem listopada praktycznie już w ogóle nie miałam z nimi kontaktu.
Było mi cholernie przykro. Myślałam, że tak musi być. Próbowałam o nich zapomnieć, ale to nie było takie łatwe. Nie mogłam ich tak po prostu wymazać z pamięci.
Kochałam Nialla, resztę kochałam jak braci.
Pewnego dnia dostałam wiadomość od Horana:
‘Przepraszam, ale nie możemy się już nigdy więcej kontaktować. Nigdy nic do ciebie nie czułem. Byłaś tylko zwykłą wakacyjną miłością bez przyszłości. Muszę skupić się na karierze, a nie na dziewczynach. Nas nigdy nic nie łączyło. Nas nigdy nie było. Zapomnij o mnie. Niall.’
Zaczęłam ryczeć jak głupia. Gdy po kilkunastu minutach się uspokoiłam, postanowiłam, że będę silna.
Odpisałam: ‘Jak sobie chcesz. Myślałam, że jesteś inny, ale myliłam się. Pamiętasz co mi powiedziałeś na początku?! ‘Nigdy cię nie zostawię. Nigdy nie dam ci odejść.’ Widocznie to nic dla ciebie nie znaczyło. Jesteś taki jak wszyscy! Nienawidzę cię! Życzę powodzenia tobie i chłopcom. Udanego życia! Klaudia.’

~~~~~

Wróciłam tutaj totalnie na spontana.
Nie wiem co się ze mną stało. Pisanie nie sprawia mi już takiej przyjemności jak kiedyś. Chyba się wypaliłam.
Wróciłam, bo dużo osób mnie o to prosiło.
Mam napisane jeszcze 2 rozdziały, mam pomysł na dalsze rozdziały, ale nie umiem tego ładnie ubrać w słowa.
6 sierpnia wyjeżdżam na Mazury, więc wtedy niczego nie dodam, ale postaram się dodać 1 rozdział w 1 tygodniu sierpnia, o ile zobaczę, że ktoś to jeszcze w ogóle czyta.
Jak chcecie być informowani o NN, to zostawcie gg lub tt w komentarzu.

Xoxo, Dusia.