niedziela, 5 sierpnia 2012

Część II Rozdział 1

10 lipca ponownie stanęłam na lotnisku Heathrow w Londynie. Znowu przyjechała po mnie ciocia, ale tym razem nie jechałyśmy do jej domu.
Zatrzymałyśmy się przed jasnożółtą kamienicą. Ciocia pokazała mi całe mieszkanie i najbliższą okolicę, a następnie pojechała do siebie.
Pewnie zastanawiacie się o co tu właściwie chodzi. Otóż przez całe wakacje będę mieszkać w mieszkaniu jej znajomych, którzy wyjechali na wakacje do rodziny do Polski.
Opłacało się to oszczędzanie przez kilka lat, teraz mogę sobie spędził prawie 2 miesiące na leniuchowaniu w Londynie.
Postanowiłam rozejrzeć się po okolicy na własną rękę. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam: KLIK. Wiedziałam, że gdzieś w tej okolicy powinien być Milkshake City – bar mleczny, w którym często pojawiali się One Direction. Chciałam tam iść, ale nie ze względu na nich, tylko dlatego, że uwielbiałam szejki i już od dawna pragnęłam tam się wybrać.
Taak, miałam totalnie gdzieś to głupie One Direction. Na początku myślałam, że nigdy się nie pozbieram, bo tym co mi zrobił ten palant, zwany Niallem Horanem, ale teraz wszystko się zmieniło. Jestem znowu tą samą radosną dziewczyną. Głównie dzięki ludziom, którzy byli przy mnie w tych trudnych chwilach.
Przez Internet poznałam chłopaka o imieniu Edward. Był dwa lata ode mnie starszy i mieszkał w Londynie. Nie znaliśmy się z reala, nawet nie wiedziałam jak wygląda, ale stał się moim prawdziwym przyjacielem. Opowiedziałam mu każdy szczegół mojego życia. O nim wiedziałam również bardzo dużo. Był dla mnie niezwykle ważny. Kochałam go ani nie jak brata, ani nie jak chłopaka. Coś pomiędzy tym. Mieliśmy w planie spotkać się w Londynie za kilka dni.
Gdy wychodziłam z MSC (Milkshake City) wpadłam na jakiegoś blondyna. Wypadł mi z ręki telefon, jemu też. Szybko podniosłam moją zgubę, która była identyczna jak jego i poszłam dalej. Nie patrzyłam na tego kolesia, ale po kilku metrach odwróciłam się. Chłopak stał na środku chodnika i się na mnie gapił z otwartą buzią. Cholera. To był Niall. Szybko odwróciłam się i pobiegłam do domu.
Wieczorem chciałam coś sprawdzić na telefonie, gdy popatrzyłam na tapetę, na którym widniało moje zdjęcie, zdałam sobie sprawę, że to nie jest mój telefon. To jest telefon Nialla.
Musiały nam się pomylić przy zderzeniu. Ale dlaczego on nadal ma moje zdjęcie na tapecie?! O co tutaj chodzi?! Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, napisałam smsa na mój numer ‘Jeśli chcesz odzyskać swój telefon, bądź w Milkshake City o 21.’
Byłam jeszcze przed budynkiem, a już widziałam blondyna siedzącego przy jednym ze stolików, obracającego w ręce mój telefon. Niepewnie weszłam do środka i stanęłam obok niego.
- Cześć. Oto twój telefon. Oddaj mi mój. – powiedziałam podając mu białego iPhona.
- Klaudia? To naprawdę ty? – zapytał z niedowierzaniem.
- Tak, to naprawdę ja. A zresztą co cię to obchodzi? – odburknęłam, wyrywając mu z ręki mój telefon.
- Proszę cię, porozmawiaj ze mną. – prosił Horan.
- Niall, my nie mamy o czym rozmawiać. – odparłam i wyszłam z baru. Chłopak poszedł za mną.
- Klaudia, poczekaj, proszę! – krzyczał.
- Niall, nie rozumiesz, że nie mam ochoty z tobą gadać?! Zostaw mnie w spokoju! – wykrzyczałam wściekła i pobiegłam do domu.
Ledwo przekroczyłam próg mieszkania, zadzwonił mój telefon. Odruchowo odebrałam, nie patrząc na to kto dzwoni.
- Klaudia, proszę cię, wpuść mnie. Nie chcę żeby zjadły mnie tu fanki! – mówił znajomy mi głos. Rozłączyłam się. Jednak sumienie nie dawało mi spokoju. Zeszłam na dół i otworzyłam mu drzwi. Poszliśmy do kuchni.
- Chcesz herbaty, kawy, soku czy czegoś? – zapytałam z grzeczności.
- Herbatę poproszę. – odpowiedział wpatrując się we mnie. Peszyło mnie to. Po kilku minutach siedzieliśmy na kanapie w salonie, w ciszy popijając herbatę.
- Więc o czym chciałeś ze mną porozmawiać? – zaczęłam rozmowę. – Chcesz mi powiedzieć, że nic nigdy nas nie łączyło i że nie chcesz mnie znać? Sorry, ale to już wiem.
- Klaudia, przepraszam. Przepraszam za wszystko.
- Myślisz, że jedno głupie przepraszam wystarczy?! Wiesz co ja przeszłam przez ostatnie miesiące?! Nie, nie wiesz, bo miałeś mnie w dupie! – krzyczałam wściekła. Niall przyciągnął mnie do siebie i przytulił. W jego ramionach czułam się bezpiecznie. Sama nie wiem dlaczego, przecież to zwykły dupek. Odepchnęłam go i odsunęłam się na drugi koniec kanapy.
- Nie dotykaj mnie. – mruknęłam.
- Klaudia… Pozwól mi to wszystko wytłumaczyć. – poprosił blondyn, na co ja tylko kiwnęłam twierdząco głową.
- Naprawdę cię kochałem, zresztą nadal kocham. Ta wiadomość to było jedno wielkie kłamstwo. Mój manager kazał mi wybierać pomiędzy tobą, a zespołem. Wybrałem zespół, bo nie chciałem zawieść chłopaków i fanów. Nie chciałem cię stracić, ale nie miałem wyboru. Przepraszam. […] – powiedział chłopak, a po jego twarzy spłynęła jedna samotna łza.
Chciałam ją otrzeć, ale nie mogłam ruszyć ręką. Bałam się. Wyszeptałam tylko ciche ‘przepraszam’ i odwróciłam głowę w drugą stronę.
Niall chciał mnie przytulić, ale go odepchnęłam.
- Lepiej będzie jeśli już pójdziesz. – szepnęłam.
- Przepraszam, że to wszystko zniszczyłem, ale nadal cię kocham. – powiedział i opuścił moje tymczasowe mieszkanie.
Kilka minut później podeszłam do okna, lubiłam patrzeć na miasto nocą. Wyjrzałam przez okno i zamarłam. W pobliskim parku jacyś dwaj kolesie bili innego. Nie wiem jakim cudem wstąpiła we mnie taka odwaga, ale pobiegłam tam.
- Zostawcie go! – krzyknęłam. Napastnicy spojrzeli w moim kierunku i głupkowato się zaśmiali.
- Dziewczynko, lepiej wracaj do domu, zanim stanie ci się krzywda. – powiedział jeden z nich po polsku.
- Morda w kubeł. Gliny zaraz tu będą, więc lepiej zostawcie tego chłopaka i spadajcie. – odpowiedziałam po polsku. Chłopaczkom zrzedły miny.
- Taa jasne, już ci wierzymy. – odparł drugi. Jak na zawołanie usłyszeliśmy syreny policyjne.
- O kurwa. – powiedzieli równo.
- Oddajcie to co mu zabraliście, to was nie wsypię. – powiedziałam i wyciągnęłam rękę w ich kierunku. Oddali mi telefon i portfel poszkodowanego i uciekli. Marni z nich bandyci. Nawet się nie zorientowali, że policja jechała w zupełnie innym kierunku.
Podeszłam do chłopaka leżącego na ziemi. Był ledwo przytomny. W parku było ciemno, ale dostrzegłam jego twarz. To był Niall. Cholera, ten chłopak jest wszędzie!
Zabrałam jego telefon i wykręciłam numer Zayna.
- Halo? - usłyszałam zaspany głos Malika.
- Hej Zayn, tu Klaudia. Przyjdź szybko do parku obok waszego domu! - wykrzyczałam do słuchawki.
- Co? Klaudia? Jesteś w Londynie? - chłopak nie krył zdziwienia.
- Nie ważne, po prostu tu przyjdź! - powiedziałam i się rozłączyłam.
Po kilku minutach obok mnie zjawił się mulat. Gdy zobaczył Nialla leżącego na ziemi, zapytał co się mu stało. Opowiedziałam mu całą historię.
Zayn postanowił, że pojedziemy z nim na pogotowie. Pobiegł po samochód, do którego wpakowaliśmy Horana.
Na pogotowiu okazało się, że Niall ma skręconą prawą rękę.
(…)
Gdy podjechaliśmy pod dom chłopaków, rzuciłam krótkie ‘cześć’ i szybko odeszłam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Z góry przepraszam za wszelakie błędy.

Następny dodam po 18 sierpnia, gdyż jutro wyjeżdżam.

Jeśli czytacie, to zaznaczajcie TAK w ankiecie na górze po prawej :D

Jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach zostawcie tt lub gg w komentarzu.

Zapraszam na mój drugi blog we-both-need-to-wake-up , niedawno dodałam kolejny rozdział.

Jak się Wam nudzi to możecie pytać na formspring'u albo po prostu napisać do mnie na twitterze .

Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę udanej drugiej połowy wakacji :)

Xoxo, Dusia.

8 komentarzy:

  1. Więc, b. fajny rozdział i ciekawi mnie co będzie dalej... bardzo proszę o info na Twitterze kiedy pojawi się nowy :D nazywam się @Lena_1DAllstar :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest przeznaczenie, ja to wiem! ;D Nawet nie wiesz jak ogromnie się cieszę, że znowu zaczęłaś pisać. :* chcę więcej, chcę więcej!

    Andziaaa. ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. przeczytał.wszystkie rozdziały... jest super. Nie za bardzo lubie 1D ale czta sie super i jest wciągające :* możesz mnie informować. @Claudia_Swag97

    OdpowiedzUsuń
  4. suuuper ... :P
    Jak ja się cieszę że odwiesiłaś tego bloga <3
    Świetny rozdział ... :*
    Czekam na nexta ... :>

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie tu! *.*

    Zapraszam tu, właśnie piszę również nowe opowiadanie z 1D:
    http://i-still-feel-it-every-time-1d.blogspot.com/

    Mam nadzieję, że Cię zaciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. nowy rozdział na http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/ zapraszam do komentowania, wyrażania swojej opini : ) - jess

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, tutaj moje gg pisz kiedy następny rozdział ok ?
    42957330 :)

    OdpowiedzUsuń