wtorek, 23 lipca 2013

Koniec


Tak, to już koniec tej historii. Nie wiem co mogłoby wydarzyć się dalej. Nie mam siły tego ciągnąć. Przepraszam.
Ta historia od początku była nierealna, dziecinna, dziwna, przewidywalna, beznadziejna... To nie miało prawa się zdarzyć, nie rozumiem jak mogłam wymyślić takie coś. Był to mój pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) blog z opowiadaniem. Na początku była to zwykła zabawa, moje głupie wyobrażenia, że to dzieje się naprawdę, pisanie dla samej siebie, później opublikowałam prolog i jakoś poszło... Zaczęło mi przybywać czytelników, było to bardzo miłe, bo nie spodziewałam się, że ktokolwiek zechce to czytać. Jednak z czasem po prostu się wypaliłam.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY CZYTALI TO OPOWIADANIE, A W SZCZEGÓLNOŚCI TYM KTÓRZY WSPIERALI MNIE, MOTYWOWALI, CHCIELI ŻEBYM PISAŁA DALEJ...

Nie dałam rady. Przepraszam.

Dusia. Xx